Podstępny antywirus

Zaczyna się od tego ze nasz pulpit dziwnie się zachowuje, potem wyskakuje zawiadomienie od jakiegoś tajemniczego programu komputerowego ze mamy wirusa. I co w tym dziwnego? A no to ze to specjalny program udający atak jakiegoś wirusa, niby chce nam pomóc ale w rezultacie narobi nam jeszcze więcej szkód. Pomysł ten wyszedł na światło dzienne dosyć niedawno, opiera się on na fałszywym narzędziu do usuwania wirusów. Program taki wyświetla fikcyjny komunikat o tym że wirus został znaleziony w naszym komputerze. Ukaże nam się komunikat który będzie nas namawiał do zakupu płatnej licencji, jest ona dosyć droga, według czasopism ofiarą fałszywych programów antywirusowych padły już miliony użytkowników komputerów. Jednak uzna się bronić bez problemu przed takimi podstępnymi atakami. Najważniejsze by mieć w komputerze aktualne zabezpieczenie przed wirusami. Chodzi o to że w sieci co miesiąc pojawiają się tysiące nowych wirusów i jeśli od dłuższego czasu nie robiliśmy aktualizacji to nasz program antywirusowy po prostu nie wie ich istnieniu. Fałszywe programy antywirusowe nazywane są rogueware i są rozpowszechniane poprzez specjalnie spreparowane do tego celu strony Flash. Szacuje się że w internecie jest już kilka milionów stron które rozpowszechniają te oprogramowanie. Często taka strona nakłania nas do pobrania kodeka wideo czy też innej wtyczki. A zamiast tego na naszym dysku ląduje fałszywy antywirus. Jego obecność w komputerze może objawiać się na kilka sposobów. W większości przypadków na ekranie zaczynają się natrętnie pojawiać komunikaty o wykryciu nowego wirusa. Tak jak wspominałem jednocześnie nakłaniają do zakupu licencji aby się przed nim obronić. Są tez takie programy które wyświetlają powiadomienia na pasku zadań. Pokazują się w tym miejscu ostrzeżenia. Programy takie raczej nie krążą po sieci samoistnie. Osoby które za tym stoją mogą uzyskać także dostęp do naszego komputera i wgrać kolejne szkodniki. Często z takiej fałszywej strony w pakiecie oprócz fałszywego antywirusa możemy dostać też jakiś program szpiegujący użytkownika i zapisujący jego hasła. Bywa też że zainfekowany komputer włączany jest do botnetu, o tym było już wiele artykułów. Chodzi o to by tak utrudniać pracę na komputerze by użytkownik w końcu klikną i zakupił ta licencje. Jeśli wędrujemy po sieci i znajdziemy się na jakiejś stronie z zaszyfrowanym adresem, gdy nie widać nazwy domeny tylko jakieś dziwne symbole, to lepiej nie ryzykować i ją opuścić a na pewno nic z niej nie instalować.

 
Created by Strony www
Powered by Design