Artykuły
3D bez okularów

Chyba każdy z nas się zgodzi, że stosowanie okularów przy oglądaniu filmów 3D jest dość niewygodne. Ale dochodzą nas słuchy, że być może już niedługo okulary te będą tylko historią. Na niektórych rynkach są już dostępne telewizory, które umożliwiają oglądanie filmów 3D bez okularów. Jak wiemy podstawowym sposobem na uzyskanie obrazu 3D jest dostarczenie każdemu oku osobnego obrazu? Klatki na poszczególnych filmach muszą być odrobinę przesunięte względem siebie, bo przecież w ten właśnie sposób jest postrzegany świat przez nasze oczy. Nasz mózg łączy te dwa obrazy i w ten sposób powstaje głębia odpowiednia dla obrazu 3D. Efekt ten był osiągnięty na rożne sposoby, ale jak do tej pory bez okularów się nie obyło. Na ekranie piksele lewego i prawego oka umieszczone są obok siebie. Aby każde oko widziało obraz tylko dla siebie to przed każdym punktem ustawione są specjalne soczewki. W ten właśnie sposób zadanie, jakie było realizowane przez okulary zostało przeniesione na część wyświetlacza. Trójwymiarowy obraz jest widoczny tylko w miejscu oddalonym o daną odległość i pod danym kontem od ekranu. Jednak czy taki film może oglądać tylko jeden widz? Jest to nie do pomyślenia przy obecnych rozmiarach telewizorów. Mało tego taka osoba musiała by pozostawać w bezruchu przez cały seans. Rozwiązanie ma przynieść zastosowanie specjalnej technologii opracowanej przez firmę Toshiba. Wydajny procesor graficzny generuje dziewięć obrazów stereoskopowych na podstawie każdej wersji klatki filmu. Musi zostać tylko zastosowany procesor graficzny o dużej wydajności i ekran musi mieć duża rozdzielczość. Jak na razie dostępny jest tylko jeden model 20 calowego telewizora tego typu, który kosztuje w przeliczeniu na złotówki prawie?10.000 Zł. Sprzęt ten jest oferowany jak na razie tylko w Japonii, powodem jest chyba zbyt wysoka cena. Na Europejskim rynku telewizory tego typu mają się pojawić w przyszłym roku, do tego czasu mają one osiągnąć wielkości 40 cali. Testy przeprowadzone przez różne instytucje ukazują fakt, że nie dość, że ten telewizor jest drogi to jeszcze nie zbyt doskonały. Efekt czy też odczucie obrazu 3D w takich telewizorach jest znacznie mniejsze niż w standardowych z użyciem okularów. Kierunek rozwoju jest jak najbardziej do przyjęcia, ale nie wydaje się by, jakość takiego obrazu była wystarczająca.

 
Analogowe multimedia
Każdy z nas ma gdzieś w szafie ukryte prawdziwe skarby. Są to nagrania których nie znajdziemy na żadnym nośniku cyfrowym. Podstawowym minusem nagrań analogowych jest fakt że nie ważne na jakim nośniku one się znajdują to trwałość nagranych materiałów nie jest za duża. Dlatego idealnym rozwiązaniem jest przegranie danych na dysk w komputerze czy też inny cyfrowy format. Jest to dość pracochłonne ale każdy powinien dać sobie z tym radę. Będzie to trudne szczególnie wtedy gdy posiadamy całą kolekcję np. płyt gramofonowych. Ale co to za skarb, właściciele takich zbiorów często pamiętają gdzie i kiedy każdy krążek kupili. Do tego celu najlepiej (czyli do przegrania na komputer) użyć jednego z odtwarzaczy płyt analogowych, ważne by był on wyposażony w port USB. Ale czy to dobre rozwiązanie? Producenci takich sprzętów dają nam gwarancję że jednym kliknięciem przegramy całą zawartość czarnego krążka na płytę CD. nie ważne jakiego sprzętu używamy to powinniśmy przygotować się na to że proces ten jest bardzo czasochłonny. Chodzi o to ze nagrania analogowe możemy zgrywać tylko w czasie rzeczywistym, czyli piosenka sobie leci i jednocześnie się nagrywa. Jeśli będziemy próbowali przyspieszyć taki proces to musimy się liczyć z kiepskim nagraniem lub całkowitą utrata danych. Możemy do tego wykorzystać niedrogi odtwarzacz, ale musimy się liczyć z tym że może nie przegrać on niektórych utworów lub przegrać je z szumami. Najlepsza jakość dadzą nam sprzęty kosztujące ponad 2000 zł. Plusem jest to że w tym nowoczesnym gramofonie znajduje się nagrywarka CD czyli możemy bezpośrednio nagrywać na płyty tego typu nasze zbiory. Możemy też zarządzać utworami bez podłączania komputera. Ale dużo lepszy efekt uzyskamy jeśli skorzystamy z komputera i specjalistycznych aplikacji. Pozwoli to nam wyeliminować trzaski i inne zakłócenia. Gdy podłączymy do komputera odtwarzacz to będzie on emitował sygnał wyjściowy o niskim wzmocnieniu. Dlatego przydałby się nam wzmacniacz. Podłączymy go do karty dźwiękowej za pomocą złączek cinch lub jack. Nie kupujmy najtańszej ale i zakup najdroższej mija się z celem. Te drugie sprawdzą się tylko wtedy gdy zamierzamy dokonać skomplikowanych efektów poprawiających nagranie. Przed nagraniem gramofon powinien znaleźć się na stabilnej twardej powierzchni by uniknąć wstrząsów - pamiętajmy o tym.
 
Atak hakerów na telefony komórkowe

Atak hakerów na telefony komórkowe
Do Internetu trafiły urządzenia które potrafią podsłuchiwać rozmowy prowadzone z aparatów GSM, cena to około dwa tysiące PLN. W ten sposób możemy podsłuchiwać rozmowy telefoniczne zupełnie bez wiedzy osób które je prowadzą. Metoda podsłuchu była już znana od dawna jednak urządzenia te były bardzo drogie i posiadały je jedynie takie instytucje jak policja czy inne służby mundurowe. Hakerzy jednak nie śpią i napisali oprogramowanie które wraz z laptopem który stanowić będzie stacje przechwytującą, będzie umożliwiało podsłuchiwanie i rejestrowanie rozmów. Program do podsłuchiwania sieci nazywa się OpenBSC. Dzięki niemu możemy podsłuchiwać sieci GSM, GPRS, EDGE. Mamy do dyspozycji dwa rodzaje ataku, pierwszy zakłada że znamy numer Tel osoby, wtedy system sprawdza w jakiej sieci on pracuje. Wtedy trzeba zbliżyć się do osoby z tym aparatem tak by nic nie spostrzegła. Najlepiej jak ona by stała w miejscu a my byśmy byli na nie więcej jak 100 metrów. Oprogramowanie nakłada swój sygnał na sygnał sieci, dzięki czemu telefon loguje się do laptopa potem za jego pomocą do masztu nadajnika. Haker jak podszyje się pod sieć to nawet nie będzie musiał łamać kodowania. Innym rodzajem ataku jest taki za pomocą którego możemy podsłuchiwać wszystkie aparaty telefoniczne w jakiejś odległości. Wystarczy skierować antenę na odpowiednie miejsce np. jakieś budynek by podsłuchiwać znajdujące się w nim aparaty. Możemy ustawić zapisywanie rozmów na dysku lub pendrive. Jeśli użytkownicy pracują w kilku sieciach a te korzystają z kilku masztów to by podsłuchiwać wszystkich hakerzy wykorzystują dwa notebooki któ®e podszywają się pod stacje. Rozmowy są kodowane, jednak dla specjalistów to żaden problem bowiem w sieci Internet jest oprogramowanie które się tym zajmie. Wszystkie Polskie sieci pracują w systemie GSM który jest już stary i nie stanowi żadnej przeszkody dla hakerów. Użytkownicy telefonów na kartę także nie mogą się czuć bezpiecznie. Bezpieczniejsza wydaje się być sieć UMTS czyli 3G. Jest ona już dostępna w niektórych większych aglomeracjach w kraju. Sieć ta ma kodowanie 128 bitowe nie tak jak GSM 64, hakerzy nie potrafią odkodować rozmów przez nią przeprowadzanych. Minusem jest fakt że nie każdy telefon komórkowy potrafi obsłużyć taką sieć. Są dostępne programy i aparaty bardzo bezpieczne, są one przeznaczone dla osób potrzebujących bardzo dużego bezpieczeństwa, rozmowy są w takim przypadku szyfrowane kluczem 4096 – bitowym.

 
Awaria dysku twardego

Nawet najlepszemu i najdroższemu dyskowi może się zdarzyć awaria która spowoduje że zapisane na nim dane mogą zostać utracone. W ciągu ostatnich lat poza pojemnością która jest coraz większa, właściwie w budowie dysków nic się nie zmieniło. Dalej podstawową jego częścią są talerze lub jeden talerz magnetyczne. Warto więc zastanowić się co zrobić by ryzyko awarii naszego HDD było jak najmniejsze. Jest to niezmiernie ważne ponieważ na dyskach znajduje się często to co dla nas najcenniejsze zdjęcia z wycieczek, ważne dokumenty na którymi pracowaliśmy całymi dniami czy inne ważne dane. Pierwszą kwestią przy niwelowaniu prawdopodobieństwa awarii dysku twardego jest właściwe chłodzenie i montaż. Jeśli zrobimy to dobrze to będzie on pracował długo i bez problemów. Musimy wiedzieć że prawidłowe są tylko dwa ułożenia dysku HDD, poziome lub pionowe. Jakie kol wiek odstępstwo prowadzi do mechanicznych uszkodzeń a w konsekwencji do awarii dysku. Jeśli chodzi o chłodzenie to warto gdy w naszym PC są dwa dyski, tak je zamontować by nie były zbyt blisko siebie. Unikniemy w ten sposób nadmiernego nagrzewania. Gdy będą od siebie oddalone to wtedy będzie lepsza cyrkulacja powietrza i będą one bardziej wydajnie chłodzone. Można tez pokusić się o montaż wolnoobrotowego wentylatora który będzie chłodził nasze dyski. Gdy w lato temperatura w pomieszczeniu z naszym komputerem jest wysoka to może się to okazać bardzo dobrym rozwiązaniem. Ważne tez by komputer nie stał przy kaloryferze lub Tylem przy samej ścianie. Powietrze wokół obudowy powinno mieć możliwość swobodnej cyrkulacji. Chłodzenie dodatkowe trzeba odpowiednio zainstalować i skonfigurować, wszystko zależy od tego jaką mamy obudowę. Najczęściej będziemy musieli zamontować wentylator 12 centymetrowy o wolnych obrotach. Jeśli zajdzie taka potrzeba może też być większy. W nowszych obudowach wentylatory takie są montowane fabrycznie, w starszych lub w tańszych wersja może ich po prostu nie być. Na żywotność dysku ma też wpływ odpowiedni podział na partycje. Gdy oddzielimy dane od systemu to w ten sposób poprawimy nie tylko bezpieczeństwo danych ale i wydajność dysku. Na partycji systemowej powinien znajdować się tylko system i narzędzia, plik wymiany powinien znajdować się na osobnej partycji. Na ostatniej partycji warto umieścić dane rzadko używane takie jak filmy. Partycje możemy tworzyć i modyfikować używając do tego darmowych narzędzi z sieci. Bardziej bezpiecznym i wydajniejszym rozwiązaniem jest zakup dysku SSD, ale ceny tego sprzętu SA bardzo wysokie.
 
Bezpieczeństwo Wi-Fi

Każdy, kto jest administratorem takiej sieci wie ze jest ona dużo bardziej podatna na ataki od tradycyjnej infrastruktury sieciowej. Sieć taka opiera się na swym sercu, czyli routerze Wi-Fi, jednak jego standardowa konfiguracja nie zapewni nam wystarczającego bezpieczeństwa. Z badań wynika, że prawie wszyscy administratorzy sieci bezprzewodowych używają dodatkowych zabezpieczeń - i dobrze. Przedstawię kilka rad jak zabezpieczyć sieć. Każdy router ma swój identyfikator, dzięki któremu może on tworzyć połączenia. W fachowym języku oznacza się go, jako SSID lub ESSID. Numer ten będzie identyfikował całą nasza sieć. Wadą takiego rozwiązania jest to, że zazwyczaj wszystkie urządzenia danego producenta maja ten sam numer, a włamywacz łatwo odnajdzie go w sieci Internet. Zmieniając ten numer zabezpieczymy sieć przed niepotrzebnymi próbami ataków. Znajdźmy odpowiednią opcję w menu Wi-Fi i zmieńmy identyfikator. Z tym identyfikatorem warto zrobić coś jeszcze, mianowicie każdy niemal router jest ustawiany na rozgłaszanie, ma to na celu automatyczne wykrycie sieci przez inne urządzenia i umożliwienie im podłączenia. Natomiast nasza sieć przecież nie musi być ogólnie dostępna dla wszystkich, przecież dobrze znamy jej nazwę by w razie potrzeby uzyskać połączenie. W menu routera znajdy opcję Allow Broadcast of name i odznaczmy ją. Następnym krokiem w celu poprawy bezpieczeństwa naszej sieci jest zmiana ustawień fabrycznych routera, które zawierają informacje o koncie administratora. Producenci zwykle stosują te same dane dla każdego sprzętu. Koniecznie zmieńmy hasło, a jeśli mamy taką możliwość to także nazwę usera. W celu poprawienia bezpieczeństwa przydatny jest też filtr adresów MAC i IP. Dane te są jak gdyby znakami rozpoznawczymi danego sprzętu. Dlatego możemy w routerze zaprogramować listę zaufanych adresów, i wymienić w niej wszystkie nasze urządzenia. W ten sposób NIK obcy nie uzyska dostępu Dos sieci. Nasz router jak i większość tego typu urządzeń ma zazwyczaj wbudowany serwer DHCP. Ma on za zadanie automatyczne przypisywanie adresu urządzeniu, które pokazało się w sieci, jest to znaczne ułatwienie i dla użytkowników i dla włamywaczy. Najbezpieczniejsze jest wyłączenie tego serwera i konfigurowanie poszczególnych urządzeń sieciowych ręcznie. Niemal każdy router posiada wbudowany firewall, nie zapomnij go włączyć, pamiętaj także o aktualizacjach, sprawdzaj w sieci czy się nie pokazały. Jeśli nasz router ma funkcję zarządzania przez WWW, czyli umożliwia jego konfiguracje z każdego miejsca byle byśmy mieli Internet to ja wyłączmy. Zostawmy tylko możliwość konfiguracji z poziomu sieci lokalnej. Ważne tez byśmy włączyli szyfrowanie danych, by nie miał do nich dostęp każdy.

 
Bezprzewodowe USB


Technologia ta zapewnia nam pewny przesył danych w przeciwieństwie do radiowej, dodatkowym plusem będzie uniknięcie plątaniny kabli. Właśnie taką funkcję da nam bezprzewodowe USB czyli Wireless USB – WUSB. Ma to nam zagwarantować bezprzewodowe połączenie urządzeń peryferyjnych z komputerem. W głównej mierze chodzi tu o aparaty cyfrowe drukarki czy też zewnętrzne dyski twarde. Dzięki temu nie będziemy musieli szukać kabla który gdzieś się zapodział od ostatniego przegrywania zdjeć do komputera, bo przecież codziennie tego nie robimy. Główną zaletą ma być dosyć szybkie przesyłanie danych bowiem ma się ono odbywać z prędkościom 480Mb/s. Jednak aby taka prędkość była możliwa to urządzenia które się kontaktują nie mogą być od siebie oddalone dalej jak 3m. Do tego połączenie takie ma być wyposażone w dość skuteczne szyfrowanie. Moc nadajnika jest bardzo niska i wynosi 0,6 mW. Jak wiadomo podczas przesyłania danych przez kabel łatwiej to zrobić ponieważ przewody są ekranowane a dzięki temu transmisja może odbywać się niezawodnie. W interfejsie radiowym jest nieco inaczej bowiem muszą być specjalne zabezpieczenia aby transmisja przebiegła jak należy. W tym standardzie przesyłanie danych odbywa się za pomocą tzw. grup transakcyjnych. Chodzi o to że po kolei są przesyłane trzy pakiety. Pierwszy to tzw. Token odpowiada on za informacje o urządzeniu USB, następnie są właściwe dane a na końcu handshake czyli korekcja błędów. Wysyłanie kolejnych danych następowało dopiero po sprawdzeniu czy poprzednie pakiety dotarły. Natomiast połączenie z drugim urządzeniem następowało dopiero gdy dotarła cała grupa pakietów. Dlatego krótkie przerwy nie są problemem w przeciwieństwie do połączenia radiowego. Podobne rozwiązanie z powodu ograniczenia połączenia w USB bezprzewodowym nie było możliwe. Dlatego w nowych rozwiązaniach przesyłają dane w określonych przedziałach czasowych. Urządzenia USB komunikujące się za pomocą fal radiowych mogą zmieniać liczbę pakietów przesyłanych w grupach. Jeśli nadajnik i odbiornik są blisko i nie ma żadnych zakłóceń to można przesłać nawet 10 razy więcej danych w trakcie jednej sesji wysyłania. Gdy występują jakieś zakłócenia to liczba pakietów jest zmieniana przez hosta. Połączenie USB za pomocą fal radiowych ma jeszcze jeden plus, mianowicie jest bezpieczne jak żadne inne. Dlatego też prace nad tą technologią się wydłużały ponieważ specjaliści pracowali nad tym bezpieczeństwem.

 
Chrome OS

Chrome OS - System operacyjny Google
Ekspansja Google w sieci Internet jest coraz większa. Nie dość że ich wyszukiwarka internetowa nie ma sobie równych w chwili obecnej to i przeglądarka chrome ma coraz więcej zwolenników. Teraz jeszcze na światło dzienne wyszedł nowy system operacyjny o nazwie Chrome OS. Jest on przeznaczony dla netbooków, jego jądro bazuje na systemie Linux. Jednak nie jest to tylko tryb tekstowy bo rolę nakładki graficznej pełni tu znana przeglądarka Chrome. System ten nie jest jeszcze oficjalnie dostępny jednak jego kod źródłowy w wersji beta można już ściągnąć z sieci. System ten ma mieć bardzo małe wymagania zarówno jeśli chodzi o procesor jak i o pamięć operacyjną. Do tego czas jego ładowania ma być najszybszy ze wszystkich dostępnych systemów operacyjnych. Dlatego ma on trafić głównie do netbooków które mają słabe parametry. Za szybkie uruchamianie komputera ma odpowiadać specjalne oprogramowanie zamieszczone w pamięci Flash wewnątrz komputera. Dzięki temu komputer będzie się uruchamiał w oka mgnieniu ale i jego bezpieczeństwo będzie większe bowiem przywrócenie kopi zapasowej zajmie nam tylko kilka minut. Jednak nie będzie to system znany nam od dawna, będzie to zupełnie nowe oprogramowanie. Nie będzie tu żadnych aplikacji, będziemy mieli tylko dostęp do wybranych programów które będziemy mogli uruchamiać z poziomu przeglądarki Internetowej. Producent tego systemu tworzy coraz więcej aplikacji internetowych i właśnie tych oraz innych będziemy mogli używać za pomocą Chrome OS. Dzięki temu będziemy mogli szybko się kontaktować, obrabiać grafikę czy pracować. Nie będzie też żadnego dodatkowego oprogramowania, wszystko co nam będzie potrzebne to przeglądarka Chrome a resztę znajdziemy w Internecie. Od włączenia komputera do ekranu logowania może minąć od kilku do max kilkunastu sekund, co jest największym plusem tego systemu operacyjnego. Aby uruchomić przeglądarkę musimy się zalogować, więc potrzebujemy mieć wcześniej założone konto w Google. Po zalogowaniu otworzy nam się okno przeglądarki, prawie identyczne jak Chrome na zwykłym komputerze. Obok zegara mamy też dodatkowe funkcje takie jak ustawienia systemowe, konfiguracje sieci oraz skrót do aplikacji w Chrominium. Wydanie Chrome OS ma na celu jeszcze większe wzmocnienie firmy Google na rynku branży Internetowej. Po nabyci netbooka z tą wersją systemu operacyjnego będziemy bardzo zależni od aplikacji tej firmy.

 
Chrome, Firefox a może Opera

Od kilku miesięcy poza małymi aktualizacjami nic praktycznie się nie dzieje. Ale prace trwają i lada moment mają się ukazać kolejne, lepsze wersje przeglądarek, a zapotrzebowanie jest bowiem to podstawowe narzędzie internetowe. Na świecie rządzi Internet Explorer ale w Polsce jest inaczej. W naszym kraju an szczycie jest Firefoksa, a potem Chrome. Ta przeglądarka w ciągu zaledwie jednego roku zwiększyła ilość użytkowników dwukrotnie. Z Safari i Opery korzysta już znacznie mniej osób. W sieci znajdziemy pierwszą wersję przeglądarki Chrome w wersji 6.0 jest to wersja beta która posiada usprawniony interfejs użytkownika, funkcje auto uzupełniania formularzy, oraz mechanizm który odpowiada za synchronizacje dodatków. Według niezależnej oceny szybkość wykonywania skryptów poprawiła się o kilkanaście procent. Pierwsza wersja stabilna ma się pojawić lada moment. Światowy gigant czyli IE też nie śpi i niebawem światło dzienne ujrzy już dziewiąta wersja tej przeglądarki. Wersję nie stabilną można już pobrać i jest ona od kilku tygodni w sieci. Przeglądarka ta zyskała tak jak Chrome nowy interfejs który ma być jeszcze bardziej przyjazny dla użytkownika. Ma ona obsługiwać standardy HTML 5 i jeszcze wydajniej obsługiwać skrypty Java. Dzięki temu ma ona działać wydajniej. W sieci znajdziemy też czwartą wersję przeglądarki Firefox, posiada ona nową funkcję czyli zarządzanie kartami, nosi ona nazwę Tab Candy. Przeglądarka ta posiada także wsparcie dla obsługi sprzętowej grafiki na stronach WWW. Aplikacja ta została tez wyposażona w funkcję multidotyku która stanowi potężna broń w połączeniu z Windows 7. co ciekawe nowy Firefox ma nas nie męczyć informacjami o aktualizacjach i ma nie pytać czy ich dokonywać. W nowej wersji wszystko ma odbywać się w tle a my nic mamy nie widzieć. Ale od razy odezwały się głosy że to nie bezpieczne, ze użytkownik nie będzie miał możliwości kontroli instalowanych aktualizacji. Twórcy Firefoksa czyli fundacja Mozilli zapowiadają że funkcje automatycznej aktualizacji będzie można wyłączyć. Tak jak w innych przeglądarkach tak i w ten poprawiono obsługę skryptów przez co Firefoksa ma zyskać większa prędkość. Ostatnia przeglądarka warta uwagi jest Opera. Jednak nie widać jej aktualizacji, na razie wydana jest wersja 10.61, jednak na pewno programiści tej przeglądarki nie siedzą z założonymi rekami i lada moment ukaże nam się jej kolejna wersja.

 
Cybernetyczne potyczki


Awaria sieci bankowych, brak możliwości wypłaty środków, niedziałający Internet, martwe komórki, zatrzymane lotniska i porty – tak może być jeśli zaatakują hakerzy. Jednak najgorszym zagrożeniem może być opanowanie elektrowni atomowej, o czym głośno mówią członkowie Greenpeace. Już od kilku lat wiadomo ze armie różnych państw oprócz inwestowania w najnowszy sprzęt szkolą także wojskowych hakerów. Sporo państw tworzy takie grupy ale oficjalnie potwierdzają to tylko USA. Ostatnią i chyba też pierwszą wojna w Internecie była ta która rozegrała się 2704.2007. Spór jaki powstał między Rosją i Estonią dotyczył likwidacji pomnika radzieckich żołnierzy. Odbywały się różne protesty mniej lub bardziej agresywne ale nie to była najważniejsze. Nagle okazało się że w tym państwie zaczęły szwankować podstawowe systemy informacyjne. Niewiele osób wie ale Estonia należy do czołówki najbardziej zinformatyzowanych państw na świecie, większość transakcji odbywa się tu za pomocą tej sieci. Na pierwszy ogień poszły strony WWW różnych agencji rządowych, partii politycznych, mediów. Większość witryn powróciła do normy po kilku dniach. Oczywiście Rosyjskie władze zaprzeczyły. Została upubliczniona lista adresów IP z których dokonano ataku, są wśród nich te które należą do władz rosyjskich. Poprzednio podobne ataki miały miejsce w samej Rosji, a były one skierowane przeciwko opozycji i organizacjom nie przepadającym za władzą. Z niepotwierdzonych źródeł wiadomo że hakerzy pracujący na rzecz Rosji działają w ramach urzędu który zastąpił KGB. Podobno człon tej grupy stanowią osoby które zostały skazane za hackerstwo i albo Ida siedzieć albo współpracują. Estonia poprosiła NATO o interwencje jednak nie było odpowiednich procedur co do tego typu ataku. Z pomocą przyszły Stany Zjednoczone, z tego państwa przylecieli eksperci i zbadali atak oraz przeszkolili kadrę Estonii. Jeśli chodzi o szkolenie hakerów to w większości armii rozpoczął się wyścig zbrojeń. Stany zjednoczone ujawniły że mają informacje że Chiny posiadają specjalne jednostki do ataków cybernetycznych. Twierdza oni iż istnieje spore prawdopodobieństwo że hakerzy z Chin mają możliwość włamań do najlepiej strzeżonych komputerów w USA. Już nie jest tajemnicą że włamali się oni do Akademii Morskiej w Norfolk co zaowocowało skopiowaniem specjalnego programu szkoleniowego a właściwie gry o nazwie Gry Wojenne. Ukradli oni tez część planów myśliwca F-22 Raptor oraz wiele innych dokumentów które pomoga im w konstruowaniu swojej broni m.in. lotniskowców.

 
Czy komputer dorówna mózgowi
Już od dawna badacze chcą zaprojektować maszynę która będzie myślała jak człowiek. Jednak sposób dokonania tego jest jeszcze nie znany. Jednak wybudowanie takich maszyn staje się coraz bardziej możliwe. Wszystko dzięki krzemowym układom scalonym, co spowodowało bardzo szybki rozwój procesorów. W ciągu ostatnich lat procesory przyśpieszyły kilku a nawet kilkudziesięciu krotnie, w stosunku do tych z lat 90. Mimo takiego postępu nadal nie da się uruchomić myślącej maszyny, choć powstałe do tej pory prawie realizują to zagadnienie. Jedną z firm która pracuje nad elektronicznym mózgiem jest IBM. Inżynierowie z tego koncernu prowadzą doświadczenia w dziedzinie odwzorowania mózgu w maszynie. Jednak mają oni na koncie kilka ciekawych doświadczeń. Otóż zbudowali oni komputer który symuluje działanie kory mózgowej kota, zrealizowano to na maszynie o nazwie Blue Gene. Maszyna ta symuluje słyszenie widzenie i podejmowanie decyzji, tak jak kor mózgowa, jednak ta ostatnia kwestia to wielka przesada. Całe doświadczenie było bardzo ważne i osiągnęło sukces mimo faktu że symulacja odbywała się bardzo wolno. Reakcja był kilkaset razy wolniejsza niż u kota. Po tym doświadczeniu zaczęto pracować nad mózgiem człowieka. Spece z IBM obrali sobie jakiś tam kawałek mózgu i zaczęli budować jego komputerowy odpowiednik. Co ciekawe to w projekcie wykorzystano 144TB pamięci RAM i mnóstwo procesorów połączonych równolegle o łączne j prędkości 0,5 PFLOPs. Można to porównać z kilkudziesięcioma tysiącami procesorów produkowanych w tym momencie. Co osiągnięto tym eksperymentem? Otóż okazało się że do przeprowadzenia całej symulacji mózgu człowieka będzie potrzeba 4 petabajty pamięci RAM, natomiast moc obliczeniowa powinna być równa jednemu exaflopsowi. Wynika z tego że możliwość zbudowania mózgu ludzkiego powinna pojawić się za kilka - kilkanaście lat. Oczywiście maszyna ta nawet jeśli powstanie musi być odpowiednio zaprojektowana by myśleć jak człowiek , a nie wiadomo czy to w ogóle jest możliwe. Innym powiązanym wydarzeniem jest budowa Annoborów. Podobno takie urządzenia nieoficjalnie zostały już stworzone. Można było to osiągnąć poprzez budowanie materiałów bezpośrednio z atomów. Jednak takie nanoboty musza mieć odpowiednie sterowanie które można osiągnąć przez sterowanie radiowe i odpowiednie oprogramowanie. Myślę że w ciągu kilku najbliższych lat będą już takie małe robociki wykorzystywane.
 
Czym szybko pobierać dane

W Internecie jest sporo technologii, które umożliwiają nam szybką wymianę plików, dotychczasowy lider, czyli sieć P2P powoli słabnie. Aby korzystać z usług tego typu musimy mieć odpowiedni program. W ciągu zaledwie dwóch lat popularność sieci zmalała o prawie dziesięć procent. Podobno są za to odpowiedzialne nowe serwisy takie jak YouTube czy Rapids. Lwia większość użytkowników do pobierania używa zwykłych przeglądarek internetowych. Ma to swoje plusy, ale i minusy. Plusem jest to, że każda taka przeglądarka jest łatwo dostępna, jest, bowiem zainstalowana niemal na każdym komputerze, jak nie to w kilka minut możemy pobrać i ją zainstalować. Największym minusem jest to, że jeśli podczas pobierania dojedzie do zerwania transferu to cały proces będziemy musieli zacząć od nowa. Przeglądarki nie posiadają tez mechanizmu kolejkowania, który umożliwia ustawienie odpowiedniego priorytetu dla poszczególnych plików. Może się też zdarzyć, że przeglądarki maja wbudowany limit ilości pobierania plików po to by nie ograniczać ich podstawowego działania, jakim jest ściąganie plików. Aby uniknąć tych minusów musimy zainstalować odpowiedni program. Posiadają one automatyczne wznawianie pobierania, kolejkowanie oraz niektóre potrafią kategoryzować. Możemy tez sami zmieniać liczbę aktualnie zmienianych plików. Możemy tez ustawić limit prędkości, z jaką może się odbywać ściąganie, dzięki temu będziemy mogli jednocześnie pobierać pliki i oglądać strony WWW. Programy w większości są specjalne tworzone pod pobieranie plików z dedykowanych do tego portali. Programy tego typu nie są trudne w obsłudze, ich instalacja nie jest też kłopotliwa i poradzi obie z nią każdy użytkownik komputera. Programy napisane w Javie wymagają specjalnego środowiska Java by mogły działać. W innych przypadkach może się okazać, że potrzebne będą biblioteki.NET. Ale i są takie aplikacje, które nie potrzebują żadnych dodatkowych bibliotek. Ważne by zainstalowany przez nas program dodał plik od razu po kliknięciu jego nazwy w przeglądarce. Programy tego typu są zdecydowanym ułatwieniem dla osób, które z sieci pobierają sporo danych. Jeśli natomiast ściągamy dane sporadycznie to możemy zostać przy standardowej przeglądarce. Jednym z programów tego typu jest jdownloader. Ma on dużo funkcji a co za tym idzie może być trochę skomplikowany w obsłudze. Innym dość ciekawym i polecanym programem jest Mdownloader, jednak nie posiada on polskiego interfejsu. Warto przetestować kilka programów i wybrać coś dla siebie, w końcu są one darmowe .

 
« pierwszapoprzednia12345678następnaostatnia »

Strona 1 z 8
Created by Strony www
Powered by Design